Artykuł przygotowano na podstawie nagrania spotkania wprowadzającego dla kandydatów.
Wiele osób sądzi, że transformacja energetyczna w Polsce przebiega powoli, a wizja zielonej energii jako dominującej siły wydaje się odległą przyszłością. Często nadal myślimy o węglu jako o niekwestionowanym królu polskiej energetyki, którego detronizacja trwa już dekady, a zajmie kolejne…
Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej dynamiczna i pełna zaskakujących zwrotów akcji, niż mogłoby się wydawać. Polski sektor Odnawialnych Źródeł Energii (OZE) nie tylko dynamicznie rośnie, ale już teraz osiąga historyczne kamienie milowe. Poniżej przedstawiamy fakty, które rzucają nowe światło na polski krajobraz energetyczny, a także jasno pokazują, że Technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej w Szkołach Partnerskich Viessmann to zawód, na który warto postawić.
Przełom już się dokonał: OZE wyprzedziło węgiel
W czerwcu 2025 roku doszło do historycznego wydarzenia. Po raz pierwszy w historii Polski produkcja energii elektrycznej z odnawialnych źródeł przewyższyła produkcję z paliw kopalnych. To symboliczny moment, który udowadnia, że zmiana nie jest już tylko teorią, ale dzieje się na naszych oczach.
Oczywiście, w rocznym bilansie energetycznym kraju węgiel wciąż dominuje. Paliwa kopalne (głównie węgiel kamienny i brunatny) odpowiadają za większość z pozostałych ok. 70% zapotrzebowania, podczas gdy OZE to 29,4% miksu. Jednak ten czerwcowy rekord to namacalny dowód na nieodwracalny trend i potężną dynamikę rozwoju zielonej energii. To już nie odległa wizja, a teraźniejszość polskiej energetyki. Co więcej, pamiętać musimy, że z roku na rok, ze względu na zmiany klimatyczne, lata są coraz bardziej gorące (na czym korzysta fotowoltaika), a wiosny i jesienie bardziej wietrzne (korzyść dla farm wiatrowych). I nic nie wskazuje, by ten trend (niestety) został zmienił się w następnych latach…
Polska w czołówce Europy jako lider fotowoltaiki
Czy Polska może być liderem w technologii kojarzonej z gorącym, południowym słońcem? Dane pokazują, że tak. Obecnie znajdujemy się na imponującym szóstym miejscu w Europie pod względem mocy zainstalowanej w fotowoltaice.
Skala tego wzrostu jest oszałamiająca. Jeszcze w 2015 roku liczba instalacji fotowoltaicznych w kraju była znikoma. Dziś, porównując tamten stan do obecnego, można śmiało powiedzieć, że to „niebo a ziemia”. Warto jednak zachować perspektywę: choć nasza pozycja w rankingu jest wysoka, ugruntowani liderzy, tacy jak Włochy czy Hiszpania, wciąż są znacznie przed nami, dysponując mocą o około 50% większą. Pokazuje to jednak niesamowitą prędkość polskiego rozwoju, nawet jeśli dogonienie pionierów rynku pozostaje celem długoterminowym.
Prawdziwy gigant zielonej energii w Polsce to nie panele na dachu
Chociaż eksplozja paneli słonecznych na dachach zmieniła krajobraz naszych przedmieść, prawdziwy gigant polskiej zielonej energii elektrycznej kryje się gdzie indziej. Powszechne przekonanie, że fotowoltaika jest liderem OZE, mija się z prawdą, gdy spojrzymy na twarde dane.
Porównując udział poszczególnych źródeł w krajowej produkcji energii elektrycznej (tzw. miksie), liczby mówią same za siebie:
- Elektrownie wiatrowe lądowe: 14,5%
- Fotowoltaika: 9%
Uwydatnia to kluczowe rozróżnienie w polskiej transformacji: podczas gdy fotowoltaika jest napędzana przez masowe, prosumenckie mikroinstalacje (do 50 kW), trzon naszej zielonej energii elektrycznej pochodzi obecnie z wielkoskalowych, przemysłowych inwestycji w farmy wiatrowe.
Zawód odporny na AI? Przyszłość jest w OZE, nie w IT
W erze, w której nagłówki dominują obawy przed sztuczną inteligencją (AI) unieważniającą całe profesje, sektor OZE stanowi potężną kontrnarrację. Jest nie tylko w dużej mierze odporny na automatyzację, ale także ma stać się jednym z najważniejszych w Polsce motorów tworzenia nowych miejsc pracy.
Trudno byłoby na dzień dzisiejszy AI zastąpić właśnie przynajmniej 90% ludzi pracujących w tej branży. – Kierownik Kwalifikacyjnych Kursów Zawodowych w Szkołach Partnerskich Viessmann, Krzysztof Gnyra
Co więcej, eksperci prognozują powstanie około 70 000 nowych miejsc pracy w sektorze OZE, co czyni go jednym z najbardziej perspektywicznych obszarów zawodowych w kraju. To jest faktyczny „zawód przyszłości”, który nie tylko wpisuje się w globalne trendy, ale także gwarantuje stabilność zatrudnienia i realne możliwości rozwoju!
Jak zaoszczędzić ponad 11 000 zł na starcie w branży?
Wejście do branży OZE może być znacznie bardziej opłacalne, niż się wydaje, zwłaszcza jeśli wybierze się odpowiednią ścieżkę edukacji. Istnieją sposoby na znaczne obniżenie kosztów startowych, co jest kluczowe dla osób rozpoczynających karierę.
Absolwenci specjalistycznej Szkoły Partnerskiej Viessmann, mogą zaoszczędzić od 8 650 zł do nawet 11 150 zł. Skąd taka kwota? Oszczędność wynika ze zwolnienia z obowiązkowych i płatnych szkoleń podstawowych oraz egzaminów państwowych, które są wymagane do uzyskania certyfikatu Certyfikowanego Instalatora OZE. To konkretna, finansowa korzyść, która pokazuje, że formalne wykształcenie w tym kierunku to inwestycja, która zwraca się od samego początku.
Transformacja energetyczna w Polsce to nie mglista przyszłość, ale dynamiczna teraźniejszość. Jak pokazują fakty, jest pełna zaskakujących osiągnięć i realnych możliwości – zarówno dla gospodarki kraju, jak i dla osób szukających stabilnej i perspektywicznej ścieżki zawodowej. To branża, która rozwija się wbrew stereotypom i tworzy solidne fundamenty dla przyszłości.
Skoro rewolucja energetyczna dzieje się na naszych oczach, jakie będzie Twoje miejsce w tej zmianie?
Obejrzyj spotkanie wprowadzające na kursie KKZ Technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej
https://www.youtube.com/watch?v=A2cLRiQoKsM
(film jest niepubliczny)